O tym, dlaczego powinniśmy przepraszać za Georga Floyda

Wojny, niewolnictwo, handel ludźmi, gwałty, biczowanie – to są fakty. Co prawda zdarzało się to na całym świecie, ale nasza kultura, kultura europejska, wyniosła te haniebne czyny na szczyty zła. Tak, to było zło w czystej postaci. Zło zaplanowane i popełniane przez złych i okrutnych białych Europejczyków wyzutych z człowieczeństwa. Zło popełniane na czarnej ludności Afryki.

Dlaczego akurat na nich?

Ludzie w Afryce żyli sobie spokojnie w zgodzie z naturą, nie toczyli żadnych wielkich wojen. Z racji klimatu nie musieli nigdy myśleć o rozwoju: nie musieli budować domów, aby schronić się przed zimą, nie musieli zbierać zapasów żywności ani drewna na opał. Nie potrzebowali postępu, aby poprawić jakość życia, gdyż ich życie było wystarczająco dobre.

A jak się ktoś nie rozwija, to się cofa.

Biała ludność zamieszkująca Europę zawsze musiała się martwić: co będzie zimą, jak przeżyć. Potrzebowała coraz to lepszych rozwiązań: budowli, ogrzewania, systemu przechowywania żywności. A wiadomo, że potrzeba, jest matką wynalazku. I tak, biali ludzie ciągle musieli coś wymyślać, żeby poprawić standard życia. Musieli wymyślać, tym bardziej, że do rozwoju potrzebne były surowce, a tych na ograniczonym terenie Europy, ciągle brakowało. Dodatkowym problemem dużej ilości ludności zamieszkującej ograniczony teren była potrzeba dobrej organizacji – co Europejczycy opanowali do perfekcji.

Kiedy zaczęło brakować surowców, terenów i rąk do pracy, rozpoczęły się wojny.

W okresie średniowiecza, nastąpił bardzo dynamiczny rozwój Europy i nawet wojny wewnątrz Europy, nie były w stanie zapewnić środków i zasobów dla dalszego rozwoju.

Rozpoczęła się ekspansja poza Europą.

Rdzenna ludność Afryki, obu Ameryk, Karaibów, żyjąca zgodnie z naturą, zderzyła się z dobrze zorganizowaną armią białych Europejczyków, dobrze zorganizowanych i zaprawionych w wojnach.

Na nowo zdobytych terenach potrzebne były ręce do pracy – niestety panujące tam warunki klimatyczne były nie do zniesienia dla białych, głównie z uwagi na wysokie temperatury i wilgotność.

I wtedy biali wpadli na szatański pomysł: sprowadzimy pracowników z Afryki. Ale żeby łatwiej się rozwijać, zrobimy z nich niewolników, podludzi.

Tak też zrobili. I dzięki temu nastąpiła złota era rozwoju Europy, a pośrednio i całego świata.

Biedna i zacofana Afryka, była coraz biedniejsza i umęczona, a bogata i rozwinięta Europa, coraz bogatsza.

Biali, porywając, zabijając, katując, gwałcąc i wykorzystując czarnych, podeszli do sprawy w następujący sposób: cel uświęca środki.

Przepraszam, trochę tu uogólniłem, już doprecyzowuję: biali, znaczy: Hiszpanie, Holendrzy, Francuzi, Portugalczycy, Anglicy, a później Niemcy i Amerykanie.

To oni zgotowali Afryce ten los.

To oni: robili z ludzi niewolników, gwałcili, zabijali, kradli, napadali, oszukiwali.

To oni czerpali korzyści z upodlenia i niewolniczej pracy czarnych.

To oni rozwijali się i bogacili przez wieki.

To oni są tam, gdzie są dzięki bezkresnej ludzkiej krzywdzie.

To oni traktowali czarnych jako podludzi.

To oni stworzyli i wdrożyli pojęcie rasizmu.

To oni przez wieki byli rasistami z krwi i kości.

To oni powinni oddać to co ukradli Afryce i rdzennej ludności obu Ameryk.

To oni powinni przepraszać do końca świata, za cale zło, które popełnili.

Nie my: Polacy, Czesi czy Rosjanie.

Pozwólmy im na to, mało tego, zmuszajmy ich do tego. Niech płacą swoje rachunki z czasów kolonializmu.

I niech nie wymagają tego od nas – my, Polacy, nie jesteśmy nikomu nic winni – niewolnictwo i rasizm, to nie był nasz pomysł i nie nasz grzech.

Mało tego, to my Polacy, jesteśmy poniekąd, jak ta ludność Afryki. Będąc w Afryce, wielokrotnie spotkałem się z przejawami rasizmu, słownego, a nawet cielesnego.

Tak, wielokrotnie dawano mi do zrozumienia, że jestem tam niemile widziany, bo jestem biały – raz nawet napadnięto mnie – ok. próbowano mnie napaść.

Czy mam do tych ludzi o to żal? Nie, nie mam. Rozumiem ich. Dla nich biały, to biały.

A Hiszpanie, Holendrzy, Francuzi, Portugalczycy, Anglicy, Niemcy i Amerykanie zapracowali solidnie na jak najgorszą opinię o nas.

My Polacy, jesteśmy trochę do nich podobni, bo mamy w sumie podobną awersję do obcych – bardzo dużo przeszliśmy jako naród. Zawsze jak przyszedł tu obcy, to była jakaś wojna, rozbiór i utrata niepodległości. To dlatego nie lubimy obcych, a nie dlatego, że jesteśmy rasistami.

Prawdziwymi rasistami są ci, którzy korzystali z systemu niewolniczego bądź go akceptowali.

To oni: Hiszpanie, Holendrzy, Francuzi, Portugalczycy, Anglicy, a później Niemcy, Amerykanie i Kościół Katolicki, niech przepraszają. Niech przepraszają za wszystkie krzywdy, które wyrządzili i za system, który stworzyli.

System, który prowadzi do tworzenia takich ludzi jak George Floyd. Ludzi, którzy nie potrafią się odnaleźć w społeczeństwie z powodu zacofania wynikającego z rasizmu, np. braku dostępu do edukacji czy pracy pozwalającej na godne życie.

Przypominam, że  segregacja rasowa miała miejsce jeszcze do niedawna w wielu krajach i była tam prawnie usankcjonowana – w USA segregację rasową zniesiono dopiero 56 lat temu i wciąż ogromna ilość żyjących dzisiaj ludzi, ją pamięta .

A dlaczego my, Polacy, powinniśmy przepraszać z Georga Floyda?

Dlatego, że jesteśmy dobrymi ludźmi.

I właśnie dlatego chciałbym tutaj za niego przeprosić.

Chciałbym przeprosić wszystkie ofiary jego napadów i handlu narkotykami, wszystkich którym wyrządził krzywdę. Chciałbym przeprosić za to, że jako światli ludzie nie robimy nic, aby piętnować Amerykanów, Hiszpanów, Holendrów, Francuzów, Portugalczyków, Anglików i Niemców za rasizm i stworzenie systemu, który produkuje takich ludzi jak George Floyd.

 

Udostępnij: